Cicho, z boku
Cały dzień dokumentuję to, co dzieje się samo — bez ustawiania, bez „a teraz się przytulcie". Wtapiam się w tło, żeby złapać spojrzenie, którego sami nie zauważycie.
Fotografia ślubna · Wrocław i Dolny Śląsk
Reportaż, w którym nie każę Wam pozować. Fotografuję to, co dzieje się naprawdę — spojrzenia, łzy, pierwszy taniec i ostatnią iskrę nad ranem.
Manifest
Nie inscenizuję Waszego ślubu — jestem cicho tam, gdzie dzieje się prawda. Zostaję z Wami na jeden dzień, żeby zostawić kadry, do których wraca się przez całe życie.
Galeria
Najedź na zdjęcie — obok kursora pojawi się wizjer z parametrami, na których powstał kadr.
Jak pracuję
Ślub opowiadam na trzech planach. Każdy wymaga innego oka i innego światła — dlatego trzymam się tego, co znam na pamięć.
Cały dzień dokumentuję to, co dzieje się samo — bez ustawiania, bez „a teraz się przytulcie". Wtapiam się w tło, żeby złapać spojrzenie, którego sami nie zauważycie.
Zwykle o zachodzie — spacer, rozmowa, kilka gestów. Nie reżyseruję póz; podpowiadam ruch i czekam na moment, w którym zapominacie o aparacie.
Obrączki, bukiet, list, drżące dłonie, światło na sukni. Kadry, które na stałych obiektywach niosą największy ładunek — i najczęściej wracacie do nich po latach.
Pakiety 2026 / 27
Każdy pakiet to autorska obróbka, prywatna galeria online i album z Waszą historią. Bez ukrytych dopłat.
Pełen dzień — od przygotowań po pierwszy taniec.
Cały dzień i osobna sesja tylko dla Was.
Sesja ślubna, poślubna albo zaręczynowa.
Ceny obejmują dojazd w promieniu 60 km od Wrocławia. Dalej — ustalamy indywidualnie.
O mnie
Fotografuję śluby od jedenastu lat — najczęściej w Dolnym Śląsku, czasem znacznie dalej. Zaczynałam od reportażu ulicznego i to on nauczył mnie najważniejszej rzeczy: najlepsze kadry przychodzą wtedy, gdy nikt nie pozuje.
Na Waszym ślubie będę cicha i blisko — wtopię się w tło, żeby złapać moment, którego sami nie zdążycie zauważyć. Pracuję w naturalnym świetle, na stałych obiektywach, bez sztucznych uśmiechów „do zdjęcia".
Wierzę, że fotografia ślubna ma pachnieć konkretnym popołudniem — trawą, woskiem świec i tamtym światłem — a nie Pinterestem.
Aniela
Opinie par
Aniela była z nami przez cały dzień, a mam wrażenie, że nie zauważyliśmy jej ani razu — i to jest największy komplement. Zdjęcia dostaliśmy takie, jakbyśmy przeżywali ten dzień drugi raz: babcia ocierająca łzy w kościele, mąż, który nie mógł przestać się śmiać, światło w sadzie o zachodzie. Nic nie jest ustawione, a wszystko jest nasze.
Baliśmy się, że plener będzie sztuczny i że staniemy jak manekiny. Aniela po prostu poszła z nami na spacer, opowiadała, żartowała — a po godzinie mieliśmy kadry, które teraz wiszą oprawione w całym mieszkaniu. Album ogląda każdy gość, który do nas wpada. Warto było czekać te osiem tygodni.
Kontakt
Odpisuję najpóźniej następnego dnia. Napiszcie datę, miejsce i kilka słów o Waszym ślubie — resztę omówimy przy kawie albo online.
hello@anielasarna.pl